Stanisław Kontkiewicz lekarz

13 maja 1818 – 1 kwietnia 1899

13 maja 2018 r. – 200. rocznica urodzin

Stanisław był czwartym dzieckiem pisarza prowentowego Józefa Kontkiewicza i jego żony Ludwiki z Guzowskich. Urodził się w zamku w Pieskowej Skale pod numerem 1 w dniu 13 maja 1818 r. Na chrzcie, który odbył się dwa dni później w sułoszowskim kościele, nadano mu imiona Stanisław Pius Jan Nepomucen.

Ośmioletni Stanisław razem z dwa lata starszym bratem Józefem przybył jesienią 1826 r. do pobliskiego Krakowa, by podjąć naukę w Liceum św. Barbary. Mimo problemów zdrowotnych oraz choroby i śmierci ojca w czerwcu 1830 r. Stanisław całkiem dobrze radził sobie w szkole. W wyniku reorganizacji szkół do ostatniej klasy uczęszczał do Liceum Św. Anny i tam zdał egzamin maturalny w 1834 r.
Jesienią 1834 r. 16-letni Stanisław podjął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim na Wydziale Filozoficznym w Oddziale Matematyczno-Fizycznym. Po ukończeniu dwuletniego kursu, w 1836 r. podjął studia Medycyny i Chirurgii Niższej na Wydziale Lekarskim. Na studiach osiągał bardzo dobre wyniki, od roku akademickiego 1837/38 był studentem Chirurgii. Na swoje utrzymanie zarabiał udzielając prywatnych lekcji. Niestety Stanisław, jako urodzony w Pieskowej Skale, był formalnie poddanym cara Rosji. Nie miało znaczenia to, że jego matka pochodziła z obszaru Wolnego Miasta Krakowa i po śmierci męża mieszkała w Krakowie przy swojej najbliższej rodzinie. Ani silne związki rodzinne z Krakowem, ani doskonałe wyniki w nauce nie pomogły w uzyskaniu zgody na kontynuowanie studiów i Stanisław znalazł się na liście studentów pochodzących z Królestwa Polskiego, którzy musieli natychmiast opuścić mury Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Lista taka powstała w wyniku wezwania Senatora Komisarza Rządowego Instytutów Naukowych W. M. Krakowa i została podpisana 1 czerwca 1839 r. Było to tuż przed egzaminami kończącymi trzeci rok Chirurgii.

O przymusowym przerwaniu studiów w Krakowie pisał starszy brat, Józef: „Nareszcie jednego razu rząd rossyjski przez swego Konsula w Krakowie zabronił najsurowiej przyjmowania na nauki młodzieży z Królestwa pochodzącej, w skutek więc tego zakazu ja i mój brat mieliśmy wzbroniony dalszy pobyt w uniwersytecie, gdzie (mnie) na ukończeniu wydziału prawnego, a jego w połowie kursu medycyny z uniwersytetu oddalono. Ze ściśniętem od żalu sercem opuściliśmy Uniwersytet; brat udał się w prywatne obowiązki w okręgu Krakowa (…) Stryj Wasz Stanisław potrafił przecież po kilkuletniej przerwie skończyć wydział lekarski w Krakowie.”

Stanisław wrócił na studia krakowskie w połowie 1845 r. i ukończył je w 1846 r. Z dyplomem lekarza udał się do Królestwa Polskiego, gdzie mieszkało jego całe rodzeństwo, pięć sióstr i brat. W tym czasie w Królestwie było nieco ponad 400 lekarzy. Stanisław musiał nostryfikować swój dyplom i po zdaniu egzaminów oraz odbyciu praktyki w Szpitalu Ewangelickim w Warszawie pod kierunkiem dr. Ferdynanda Dworzaczka, a w towarzystwie Tytusa Chałubińskiego i Ludwika Natansona, 18 maja 1847 r. uzyskał od Rady Lekarskiej stopień lekarza uprawniający do podjęcia praktyki lekarskiej na terenie Królestwa Polskiego. Jednak na jego dyplomie wydrukowanym na pergaminie, na którym widniej data 20 lutego 1848 r., znalazła się adnotacja: „W wykonaniu postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa, z dnia 10/22 Lipca 1836 r. N. 39,115, czyni się wiadomo, iż niniejszego świadectwa okaziciel, który bez pozwolenia Rządu pobierał nauki za granicą, nie ma prawa, stosownie do ukazu z dnia 9 kwietnia 1822 roku, ubiegać się o jakiebądź posady lekarsko-administrcyjne, od nominacyi Rządu zawisłe.”

Wkrótce po otrzymaniu dyplomu Stanisław udał się do Wielunia, gdzie w 1840 r. wybudowano nowoczesny szpital wg projektu Henryka Marconiego, wzorowany na jednym z najlepszych w tym czasie w Europie szpitalu w Hamburgu. Wtedy kierował nim znakomity, ceniony lekarz, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego z 1828 r., Jakub Kozłowski. Po śmierci dr. Jakuba Kozłowskiego 15 grudnia 1846 r. szpitalem kierował felczer. Stanisław w 1847 r. nie mógł objąć posady w powiatowym szpitalu.

29-letni Stanisław rozpoczął wolną praktykę w Wieluniu, gdzie szybko został doceniony przez swych pacjentów. W „Gazecie Codziennej” z 6 lipca 1848 r. ukazało się podziękowanie, którego fragmenty tu przytoczymy: „(…) mam za najmilszy obowiązek złożyć publiczne podziękowanie W-mu Stanisławowi Kontkiewicz, Lekarzowi na praktykę rok temu niespełna, do miasta powiatowego Wieluń przybyłemu, za jego gorliwość i poświęcenie się w niesieniu mi pomocy (…) niezachwiany, z rzadką i naśladowania godną gorliwością, codziennie o mil trzy, mimo dokuczliwej zimy, jaka w styczniu b.r. panowała, oraz najliczniejszej praktyki, chorego odwiedzając, zdołał mocą swej sztuki przywrócić mi gasnące (…) życie, i dziś do zupełnego stanu zdrowia doprowadzić. (…) te życzenia, nie z mojego tylko samego serca płyną, lecz płyną i z serc tylu innych w całej okolicy, których równemże z swej strony poświęceniem i umiejętnością, ocaliłeś od śmierci.”

28 listopada 1848 r. Stanisław Kontkiewicz poślubił jedną z córek nieżyjącego już Jakuba Kozłowskiego, Helenę. 27 września 1849 r. zostali rodzicami Józefy Stanisławy.

Kilka miesięcy później na dyplomie zrobiono dopisek z datą 1 listopada 1849 r., który mówił o dopuszczeniu Stanisława Kontkiewicza do służby w Królestwie Polskim. W lipcu 1851 r. Stanisław Kontkiewicz (lekarz wolno-praktykujący) został mianowany Lekarzem Szpitala Wszystkich Świętych w Wieluniu, o czym doniosła m.in. „Gazeta Warszawska w numerze 185 z 1851 r. Już wkrótce znalazł się on wśród 15 lekarzy, którym Namiestnik Królestwa dziękował za szczególną gorliwość przy leczeniu chorych w czasie panującej w Królestwie w 1852 r. cholery.
W „Gazecie Warszawskiej” z 14 kwietnia 1857 r. inny pacjent dziękował publicznie dr. Stanisławowi Kontkiewiczowi za ocalenie życia pisząc: „Jego głęboka znajomość sztuki i staranie zatrzymały mnie na tej ziemi. Zaprawdę, szczęśliwa nasza okolica Wielunia, posiadając takiego Lekarza.”

19 grudnia 1859 r. Stanisław i Helena Kontkiewiczowie zostali rodzicami drugiej córki Ludwiki Teresy Bronisławy.

W maju 1866 r. Rada Administracyjna udzieliła Lekarzowi Stanisławowi Kontkiewiczowi dwumiesięcznego urlopu zagranicznego, prawdopodobnie w celu zapoznania się z metodami leczenia za granicą.

23 maja 1867 r. „Tygodnik Lekarski” donosił o dużej liczbie zachorowań w całym Królestwie na ‘cierpienia kataralne’, które zazwyczaj przechodziły ‘bez niebezpieczeństwa’, ale nierzadko ‘przebieg bywał uporczywy, czasami z powodu następstw zgubny’ i powodował ‘śmiertelność 1 na 6 chorych’. „(…) kol. Markiewicz postrzegał inwazyą nadzwyczaj gwałtowną i w pierwszej dobie bardzo wysoki stopień gorączki. Koll. Kontkiewicz i Grabowski w Wieluniu (w ramach raportu składającego się na obraz epidemiologiczny Królestwa) ze względu na objawy mianują tę chorobę grypą.”

Wspomniany Grabowski to Alfred Grabowski lekarz wojskowy, który 8 maja 1870 poślubił starszą córkę Stanisława Kontkiewicza, Józefę. Po przeszło 20 latach pracy w Wieluniu Stanisław osiągnął nie tylko uznanie pacjentów, ale też na tyle dobrą pozycję materialną, że mógł wspierać finansowo swojego bratanka, Stanisława, który w latach 1868-1871 studiował z dala od Królestwa w Rydze.

W latach 60. I 70. nazwisko wieluńskiego lekarza pojawiało się często, kiedy omawiano leczenie w domach zdrojowych w Solcu i Busku. Stanisław Kontkiewicz należał do grona lekarzy zalecających takie leczenie swoim pacjentom.
2 września 1879 r. młodsza córka Stanisława i Heleny Kontkiewiczów, Ludwika, wyszła za powiatowego lekarza z Sieradza Józefa Rażniewskiego (absolwenta Szkoły Głównej w Warszawie).

Obaj zięciowie zmarli przed swoim teściem, Alfred Grabowski zmarł w warszawskim Szpitalu Ujazdowskim w 1885 r., Józef Rażniewski, który był bardzo zasłużony dla Sieradza, zmarł w styczniu 1896 r. we Wrocławiu.

2 sierpnia 1886 r., po 35 latach pracy na stanowisku Lekarza Szpitala Wszystkich Świętych, Stanisław Kontkiewicz ustąpił z tego stanowiska, pozostając nadal czynnym lekarzem.

27 czerwca 1896 r. w Wieluniu uczczono pięćdziesięciolecie praktyki lekarskiej Stanisława Kontkiewicza, który prawie ten cały czas przepracował w Wieluniu, z tego wiele lat w szpitalu. Uroczystość była zarazem pożegnaniem z doktorem, który przenosił się żoną do Sieradza do ich młodszej córki Ludwiki, niedawno owdowiałej. Mimo podeszłego wieku – zbliżał się do osiemdziesiątki – nadal widniał w wykazach lekarzy praktykujących, tym razem w Sieradzu. Opuszczającemu Wieluń podarowano album z widokami miasta, w którym spędził blisko pół wieku. Przy okazji tego wydarzenia ukazał się felieton Wiktora Gomulickiego w numerze 27 „Tygodnika Illustrowanego”, do którego załączono portret Stanisława Kontkiewicza lekarza – jedyny jaki znamy.

Stanisław zmarł w Sieradzu 1 kwietnia 1899 r. i tam został pochowany w grobie zięcia dr. Józefa Rażniewskiego.

Reklamy