Józef Guzowski, administrator hrabstwa branickiego

Późnorenesansowy lamus w Branicach, pamiętający mieszkających tu Guzowskich. Źródło: podrozepokulturze.pl, blog podróżniczy Zofii Jurczak.

Józef Kontkiewicz, żyjący w latach 1816-1889, został tytułowym bohaterem naszego bloga, ponieważ w pierwszej fazie poszukiwań jego list/ pamiętnik z 1855 roku był punktem wyjścia do poznawania historii rodziny. Autor zawarł w nim wiele ważnych i cennych dla nas informacji, jednak zabrakło imion rodziców i nazwiska rodowego matki Józefa. Data i miejsce urodzenia (Pieskowa Skała) oraz indeksy w Genetece pomogły nam dotrzeć do ksiąg metrykalnych z parafii Sułoszowa, znajdujących się w Archiwum Państwowym w Katowicach. Rodzicami Józefa Kontkiewicza, okazali się być Józef Kontkiewicz, pisarz prowentowy w Pieskowej Skale i Ludwika Guzowska. Szczęśliwie w księdze małżeństw odnotowano nie tylko zapowiedzi ogłoszone przed ślubem rodziców Józefa, w których zostali wspomniani rodzice pana młodego z nazwiskiem panieńskim matki i miejsce ich zamieszkania oraz imiona rodziców panny młodej i nazwisko panieńskie jej matki. Podane zostało także miejsce zawarcia ślubu, Kosocice.

Rodzicami Ludwiki byli Józef Guzowski i Salomea z Kosseckich. Trochę nas zmyliło podobieństwo nazwiska Salomei i miejsca ślubu. Liczyliśmy na informacje o rodzinie matki. Jedyne, co odnaleźliśmy interesującego w akcie małżeństwa z Kosocic, to imię i nazwisko proboszcza udzielającego sakramentu, był nim Józef Guzowski, który z czasem okazał się być starszym bratem Ludwiki. Wkrótce z pomocą przyszła ponownie Geneteka.pl. Trafiliśmy na informację dla poszukujących Guzowskich, zgodnie z którą w Spisie ludności województwa krakowskiego z lat 1790-1791[1] w Parafii Ruszcza we wsi Branice występował Józef Guzowski ekonom.

Fragment „Spisu ludności województwa krakowskiego z lat 1790-1791”. Źródło: AN w Krakowie.

Ten wpis rzeczywiście dotyczył dziadka macierzystego Józefa Kontkiewicza. Jego żoną była Salomea, wśród dzieci znajdowała się Ludwika (Ludowika) licząca sobie w roku spisu 1 rok, a także znani nam już z innych poszukiwań dwunastoletnia siostra Salomea i dwuletni brat Hipolit. Brakowało syna Józefa Guzowskiego, ale on musiał być znacznie starszy od spisanych dzieci i już nieobecny w domu rodzicielskim, bowiem w połowie lat 90. był proboszczem w parafii Grabie[2].

Przez długi czas nie zdawaliśmy sobie sprawy z pozycji Józefa Guzowskiego ekonoma. Sądziliśmy, że chodziło o zarządzanie tą jedną wsią, bowiem w powszechnym mniemaniu ekonom zarządzał folwarkiem. W mniejszym stopniu kojarzy się tę pozycję z dużymi majątkami ziemskimi, zwanymi kluczami[3], w przypadku królewszczyzn ekonomiami. Jak się z czasem okazało, Józef Guzowski był administratorem dóbr branickich – tak o nim pisała w liście z 14 października 1796 r., do swojego pełnomocnika w dobrach galicyjskich Stanisława Baczyńskiego, Izabela z Poniatowskich Branicka, Pani Krakowska, wdowa po hetmanie wielkim koronnym Janie Klemensie Branickim, starsza siostra króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. A więc nie chodziło o jedną wieś, nie o jeden folwark.

Jan Klemens Branicki był hrabią na znajdujących się opodal Krakowa sąsiadujących ze sobą Branicach i Ruszczy[4] oraz leżącym na Podlasiu Tykocinie. Należał do grona najbogatszych w osiemnastowiecznej Polsce, posiadał 12 miast, 257 wsi i 17 pałaców. Na jego majątek składały się dobra rodowe i dożywotnio dobra królewskie związane z zajmowanymi stanowiskami, tzw, dobra krzesłowe. Jego najsłynniejszą rezydencją był pałac w Białymstoku. Izabela z Poniatowskich była jego trzecią żoną. Jan Klemens Branicki zapisał jej dożywotnio cały swój majątek. Izabela Branicka, po śmierci męża, w wieku 41 lat, przejęła zarządzanie tym majątkiem.

Dwa folwarki hrabstwa branickiego, Branice i Ruszcza. Źródło: Mapa województwa krakowskiego w dobie Sejmu Czteroletniego, 1788, dawnemapykrakowa.pl.

Majątek Jana Klemensa i Izabeli Branickich był rozproszony na dużym obszarze, składały się na niego dobra podlaskie, dobra ruskie i dobra krakowskie. Częścią dóbr krakowskich były rodowe dobra branickie (hrabstwo branickie). W ich skład wchodziły folwark Branice z 5 wsiami i folwark Ruszcza z 4 wsiami[5], o powierzchni gruntów ornych ok. 620 ha[6]. Pełnomocnikiem Izabeli Branickiej do spraw dóbr krakowskich przez wiele lat był Stanisław Baczyński. Administratorem/ekonomem[7] dóbr branickich był właśnie 4xpradziadek Józef Guzowski.

Kominek w branickim lamusie. Źródło: Łoziński, Władysław, Życie polskie w dawnych wiekach, wydanie z ilustracjami z 1912 r.

Wiedzę o pozycji Józefa Guzowskiego czerpiemy z odnalezionej w Archiwum Głównym Akt Dawnych korespondencji Józefa Guzowskiego z Izabelą Branicką, jej pełnomocnikiem Stanisławem Baczyńskim i komisarzem dóbr białostockich Stefanem Hryniewieckim i innymi osobami, pochodzącej z lat 1778- 1799. Te daty wskazują na służbę trwającą minimum 21 lat. W liście z 14 czerwca 1799 r., liczący ok. 66 lat[8], Józef Guzowski pisał do Stefana Hryniewieckiego z prośbą, by dowiedział się o jego przyszłość na stare lata, o plany Izabeli Branickiej względem jego osoby. Wynikało z listu, że nie dorobił się żadnego majątku i nie miałby się gdzie podziać. Niestety odpowiedzi właścicielki dóbr nie znamy. Można mieć nadzieję, że Izabela Branicka, znana ze swojej troski o poddanych i pracowników[9], nie odmówiła Józefowi Guzowskiemu zabezpieczenia jego przyszłości. Z faktu, że w akcie małżeństwa córki Józefa, Salomei, zawartego w kościele parafialnym w Ruszczy, wpisano jako miejsce zamieszkania Branice, możemy przypuszczać, że rodzina Józefa Guzowskiego w 1800 r. nadal tam mieszkała.

***

Jest wiele dostępnych opracowań dotyczących działalności gospodarczej Jana Klemensa i Izabeli Branickich i administracji ich latyfundium. Skupiają się one jednak na dobrach podlaskich i ruskich, o dobrach krakowskich pojawiają się w nich niewielkie wzmianki. Lektura ta rzuca światło na to, jak Izabela Branicka odnosiła się do swoich pracowników i poddanych, m. in. jaki był jej stosunek do wspierających ją w administrowaniu dobrami. Olbrzymie, rozległe i rozproszone wymagały niezwykle sprawnego działania urzędników i oficjalistów. Krzysztof Syta[10] szacuje, że samych oficjalistów u Branickich było ponad 100. U osób obsadzających te stanowiska liczyły się doświadczenie, wiedza, umiejętności, cechy osobowe. Nie tolerowano niegospodarności, pijaństwa. Ceniono osoby, które wcześniej pracowały w administracji dóbr na niższych stanowiskach[11].

Jeden z zachowanych listów Józefa Guzowskiego do Izabeli Branickiej. Źródło: AGAD, Archiwum Roskie.

Na podstawie licznych dokumentów dotyczących dóbr Branickich[12], Alina Sztachelska-Kokocka ustaliła, że rolą ekonoma było zarządzanie obszarem zwanym ekonomią, składającymi się z kilku folwarków. Współpracował on z komisarzem[13] a jednocześnie osobiście bezpośrednio nadzorował folwarki i ich administratorów. Sprawował też nadzór gospodarczy nad całością ekonomii. Troszczył się o poddanych, o zabudowania folwarczne i chłopskie. Ściągał należności i uiszczał zobowiązania w ramach gospodarki finansowej. Rozsądzał spory między poddanymi[14]. Dobra branickie były wyjątkowo małe w porównaniu do innych ziem Branickich, stanowiły ok. 3% wszystkich gruntów ornych. Być może, dlatego Izabela Branicka nazywała Józefa Guzowskiego administratorem. Z drugiej strony, z listów wynika, że sprawował funkcję ekonoma i jak ekonom, miał on bezpośredni kontakt z komisarzem i samą hrabiną Branicką.

***

[1] Spisy ludności województwa krakowskiego z lat 1790-1791: IV. Parafie powiatu krakowskiego na lit. R-Z.

[2] Józef Guzowski administrator branicki w liście z 24 września 1796 r. zwrócił się z prośbą do Izabeli Branickiej, by jego syna „Xiędza Plebana Grabskiego” „z dobroci swojej raczyła na Probostwo Ruszeckie posunąć”.

[3] Klucz – posiadłości jednego właściciela tworzące jeden organizm gospodarczy. Józef Kontkiewicz, ojciec, był pisarzem prowentowym w kluczu pieskoskalskim.

[4] Stąd stosowana dla tych dóbr nazwa „hrabstwo branickie”.

[5] Sztachelska-Kokoczka, Alina, Magnackie dobra Jana Klemensa Branickiego, 2006.

[6] Tamże.

[7] Również to określenie w stosunku do Józefa Guzowskiego pada w dokumentach zachowanych w AGAD. Jak wynika z kilku publikacji (tu przytaczanych) dotyczących administracji w dobrach Branickich, nazewnictwo oficjalistów nie było ustalone i jednoznaczne.

[8] Józef Guzowski i Izabela Branicka byli w podobnym wieku, właścicielka Branic w tym momencie miała 70 lat.

[9] Kulesza-Woroniecka, Iwona, Współpracownicy Izabeli Branickiej w latach 1771–1808, 2012.

[10] Syta, Krzysztof, Dokumentacja gospodarczo-finansowa w administracji latyfundium Branickich h. Gryf w XVIII w. – kilka uwag na marginesie procesu aktotwórczego, 2018.

[11] Tamże.

[12] W AGAD w zespołach Archiwum Roskie, Archiwum Branickich z Białegostoku, Zbiór Anny z Potockich Ksawerowej Branickiej oraz z Tek Glinki dostępnych w Narodowym Instytucie Dziedzictwa.

[13] Komisarz stał na czele dóbr, miał pełnomocnictwa właściciela do działania w jego imieniu.

[14] Sztachelska-Kokoczka, Alina, Magnackie dobra Jana Klemensa Branickiego, 2006.

2 uwagi do wpisu “Józef Guzowski, administrator hrabstwa branickiego

    • Nie da się na to odpowiedzieć w kilku zdaniach. Wygląda na to, że z pisarzem prowentowym, podobnie jak z ekonomem, bywało różnie. Przede wszystkim zależy gdzie był pisarzem prowentowym, jakie miał obowiązki. Nazwa funkcji pochodzi od prowentu, czyli dochodu folwarku, wsi, młyna, browaru itp. Analiza ogłoszeń w gazetach z XIX wieku pokazuje, że w wielu wypadkach wymagania nie były zbyt wysokie, nie ma w nich mowy o konkretnej wiedzy. Jednocześnie pojawiają się wzmianki o pisarzach prowentowych, którzy nie cieszyli się poważaniem. Z drugiej strony są ogłoszenia, w których wymaga się znajomości „ekonomii” oraz dziedziny, w której przyszłoby pracować takiemu pisarzowi prowentowemu. Np. pożądana była znajomość zagadnień związanych z wysyłką i transportem zbóż, albo znajomość procesu produkcji wódki, albo wiedza o uprawie zbóż. Przy takich ogłoszeniach pojawia się informacja o stosownej zapłacie za tę pracę. Wiele wskazuje na to, że ciągle nie ma opracowania dotyczącego oficjalistów dworskich. Kiedy w 2015 r. próbowaliśmy się dowiedzieć, kim mógł być 3xpradziad Józef Kontkiewicz, było to bardzo trudne zadanie. Trochę naświetliła nam jego rolę wyprawa do Pieskowej Skały. Dowiedzieliśmy się, że dobra pieskoskalskie tworzyły klucz, czyli składały się na niego liczne różne formy gospodarki, gdzie oprócz pól uprawnych, były sady, stawy rybne, ale też browary, lasy (o czym wiemy z aktów metrykalnych rodziny). Był tam na zamku ekonom generalny dóbr dziedzicznych JW Hrabi Ignacego Wielopolskiego, już dojrzały mocno Leopold Prauss. Nasz 3xpradziad, liczący ok 30 lat, mieszkał również w zabudowaniach zamkowych i był właśnie pisarzem prowentowym. Można w tej sytuacji wnioskować, że jego pozycja była wysoka. Przy okazji lektury opracowań dotyczących dóbr Branickich, gdzie jest również mowa o kluczach, trafiliśmy na stwierdzenie, że w tych dobrach pisarz prowentowy był zaraz za ekonomem. Dzięki Pana pytaniu dotarliśmy do niezwykle interesującej pozycji wydanej po raz pierwszy w 1841 r., dostępnej na polona.pl „Rady dla początkujących w praktyce gospodarskiej oraz uwagi nad niektóremi częściami wewnętrznej administracji gospodarstw krajowych”. Autor, Karol Kurka pracujący w Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego w Marymoncie, zawarł mnóstwo informacji na temat obowiązków pisarza prowentowego.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s