Stanisław Grzegorz Jaroszewicz, malarz (1819-1876) – Stanisław Grzegorz Jaroszewicz painter (1819-1876)

Zygmunt Vogel, Widok Warszawy od strony Nowego Miasta, 1804 – w centrum widoczna okolica ulicy Rybaki, tam przy ul. Pieszej stał dom, w którym urodził się Stanisław. Źródło Muzeum Narodowe w Warszawie http://cyfrowe.mnw.art.pl.

Stanisław Jaroszewicz urodził się 10 maja 1819 r. o godzinie 11 w nocy w Warszawie w domu przy ul. Pieszej pod numerem 1875. Ojcem Stanisława Jaroszewicza był przybyły z Wilna Michał Jaroszewicz, o którym w akcie zawarcia związku małżeńskiego w 1818 r. napisano czeladnik profesji stolarskiej. Rok później odnotowano już, że był majstrem stolarskim. W późniejszych aktach zaczęto zapisywać jego nazwisko Jarosiewicz. Już w akcie chrztu brata Stanisława, Ludwika Augusta, z 1820 r. pojawiła się informacja, że Michał był maszynistą (Mechanistą) Teatru Narodowego. Matką Stanisława była warszawianka Tekla z d. Śliwińska, córka młynarza mieszkającego przy ul. Rybaki.

Adresy zamieszkania Stanisława Jaroszewicza w obrębie Starego i Nowego Miasta i okolicy. Kolor żółty – okres dzieciństwa i młodości, kolor czerwony – czas dorosłości, kolor zielony – miejsce zamieszkania i pracy Marianny Bułakowskiej w chwili zawierania małżeństwa ze Stanisławem. Wykorzystano fragment planu rur wodociągu warszawskiego w 1855 r. (Polona.pl)

Stanisław Jaroszewicz/Jarosiewicz w różnych aktach metrykalnych a także we wzmiankach w gazetach występuje jako malarz, artysta malarski, artysta malarz. W spisie mieszkańców Warszawy z 1854 r. Stanisław Jaroszewicz ma podany zawód malarz pokojowy. Trochę światła na zawód Stanisława rzuca informacja z „Kurjera Warszawskiego” z 8 listopada 1864 r.: „Przy restauracji Kościoła Śgo Jana, odświeżono również Kaplicę Niepokalanego Poczęcia N. Marji Panny, należącą do Bractwa Literackiego, nad czem przyjął kierunek P. Podczaszyński Budowniczy, Professor Szkoły Sztuk Pięknych (…) Roboty malarskie w Kaplicy przyjął P.Jarosiewicz, Członek Bractwa Literackiego, Malarz przy Teatrach Warszawskich.” Wszystkie informacje, które udało nam się zgromadzić na temat jego nauki i wykonywanych prac pochodzą z prasy.

Kaplica Literacka w 2. połowie XIX w., ryt. J. Cegliński. (Polona.pl)

O początkach nauki Stanisława wiemy, że był uczniem czteroklasowej Szkoły Wydziałowej XX. Dominikanów – w 1830 r. ukończył tam klasę drugą (m.in. „Kurjer Polski” z 24 sierpnia 1830 r.). Wtedy to trzeci rok nauczycielem rysunku w tej szkole był Kajetan Mijakowski (pierwszą wzmiankę o tym, że Kajetan Mijakowski uczy rysunku u XX. Dominikanów znaleźliśmy w broszurze „Na popis publiczny uczniów Szkoły Wydziałowej XX. Dominikanów” na zakończenie roku szkolnego 1827/28). Kajetan Mijakowski podjął studia na Wydziale Nauk i Sztuk Pięknych, sekcji Malarstwa Uniwersytetu Warszawskiego w 1821 r. Podczas studiów w 1826 r. uzyskał medal. Ukończył Uniwersytet z tytułem mgr. sztuk pięknych. W ramach lekcji prowadzonych przez Kajetana Mijakowskiego uczniowie wykonywali „rysunki ręczne i techniczne, jako też topograficzne i architektoniczne”. Prace te okazywali podczas popisu publicznego. W 1830 r., kiedy 11-letni Stanisław ukończył 2 klasę, na popisie u XX. Dominikanów był obecny współpracownik „Kurjera Polskiego”. W dniu 22 września 1830 r. znalazły się jego wrażenia z tego popisu: „Od kilku lat corocznie bywałem na każdym popisie uczniów w stolicy, ale tylko szkół wojewódzkich, w tym zaś roku chęć mię wzięła, aby być także na popisie i szkół wydziałowych: uskuteczniłem to… lecz jakżem się zdziwił!.. kiedy na jednym z nich, to jest u XX. Dominikanów, ujrzałem wiele pięknych rysunków, już to za szkłem, już bez szkła wypracowanych przez uczniów właściwej szkoły. Podziwienie więc z tak wielkiego postępu dzieci w rysunkach doszło we mnie do najwyższego stopnia, ile że w jednej tylko szkole wojewódzkiej P… P….. – widziałem coś podobnego!… Z tych zaletnych prac uczniów Szkoły wydz. XX. Dominikanów, odznaczały się rzadką trafnością wyobrażenia: Najświętszej M. P. i Elizy czyli Dydony założycielki Kartaginy”. Te informacje pozwalają nam przypuszczać, że Stanisław jako chłopiec odebrał bardzo dobrą edukację w zakresie rysunku.

Wycinek z „Kurjera Polskiego” z 24 sierpnia 1830 r.) z informacją o promocjach uczniów Szkoły Wydziałowej XX. Dominikanów.

Z „Kurjera Warszawskiego” z 4 marca 1855 r. dowiedzieliśmy się o jego kolejnym nauczycielu z następującej notatki „W tych dniach oglądaliśmy prześliczną robotę dekoracyjną P. Jaroszewicza, Ucznia słynnego Artysty dekoratora przy tutejszych Teatrach P. Sachettego[1]. Robota wspomniona P. Jaroszewicza, przedstawia grób ZBAWICIELA Świata, który w chwilach Wielkiego Tygodnia, w czasie obchodu Grobów, ma być umieszczony w Kaplicy Loretańskiej w Kościele XX.  Bernardynów na Krak:-Przedm:. Nie będziemy uprzedzać Czytelników o piękności tego dzieła, bo wszyscy znajdą sposobność sprawdzenia tego naocznie; dodamy tylko, że myśl ta rozwinięta została z całym talentem P. Jaroszewicza, i że tak tylko mógł wywiązać się z zadania Uczeń Sachettego”. Istotnie Antoni Sachetti wrócił do Warszawy na stałe w 1836 r., wtedy Stanisław Jaroszewicz miał 17 lat. Fakt, że ojciec Stanisława był maszynistą w teatrach z pewnością ułatwiał mu dostęp do Sachettiego.

Wnętrze dekoratorni teatrów warszawskich w 2. połowie XIX w. Źródło „Tygodnik Illustrowany”. 1875, Seria 2, T.16 nr 407, s. 244

Stanisław Jaroszewicz musiał być stale związany z warszawskimi teatrami, bo wielokrotne wspominano o tym, że był dekoratorem, a po jego zgonie w 1876 r. „Antrakt. Gazeta Teatralna” odnotowała „Onegdaj, zmarł śp. Stanisław Jaroszewicz, malarz i dekorator, w wieku lat 58.”

Liczący ok. 30 lat Stanisław Jaroszewicz związał się z utworzonym niedawno cechem malarzy pokojowych. Zanim doszło do powstania cechu malarze warszawscy o wyższych aspiracjach i mający potrzeby łączności, należeli do archikonfraterni literackiej[2]. Również Stanisław Jaroszewicz był członkiem tego bractwa. Przez bardzo wiele lat starszym cechu malarzy pokojowych był Michał Godecki (ojciec) wywodzący się ze starej warszawskiej rodziny artystów. Cech malarzy po pierwszym zrywie, szybko popadł w marazm. Jak pisano w 50 rocznicę powstania cechu („Kurjer Warszawski” z 10 października 1895 r.), „Epokę zwrotną życiu cechu stanowi(ł) rok 1857-my, w którym na sesji, odbytej w d. 6-tym czerwca, wybrano na starszego Henryka Lemckego, człowieka nieskazitelnego charakteru, wielkiego serca i wielkich aspiracyj, a przytem wykształconego, uzdolnionego fachowo i pełnego najlepszych chęci dla współtowarzyszów zawodu. On to łącznie z podstarszym Michałem Godeckim i podskarbim Stanisławem Jaroszewiczem założyli gospodę cechową dla subiektów malarzy (…) Na ten okres przypada najwyższy rozwój intelektualny zgromadzenia, i dzięki ziarnom, posianym w tym czasie, malarstwo pokojowe warszawskie doszło do tak wysokiego rozwoju, że w niczem nie ustępuje zagranicznemu. Do grona cechu należą ludzie poważni, zamożni, zagranicznemi studiami wysoko udoskonaleni w swym fachu, o czem dowodnie świadczą przedstawiane do wyzwolin majstersztykowe rysunki, ornamenty i malowidła. (…) Prawie każdy z dzisiejszych majstrów, ze wspomnianej epoki pochodzący, próbował swych sił na polu artystycznej kompozycji, i niejeden portret, studium, pejzaż lub scena rodzajowa, zdobiąca ściany mieszkań panów cechowych, mógłby z powodzeniem figurować na naszych wystawach i salonach artystycznych.” 17 stycznia 1864 r. Michał Godecki został wybrany na urząd starszego, a Stanisław Jaroszewicz na podstarszego cechu. Stanisław Jaroszewicz zrzekł się tej funkcji po blisko 10 latach, 11 listopada 1873 r.

We wspomnianym 1857 roku Stanisław Jaroszewicz poszukiwał „Młodzieńców do nauki malarstwa”, o czym przeczytaliśmy w „Kurjerze Warszawskim” z 5 sierpnia tegoż roku.

Jako znany i ceniony malarz-dekorator, Stanisław Jaroszewicz remontował wiele kościołów na terenie Polski. Ze względu na ciągłe wyjazdy wielokrotnie chrzty jego dzieci odbywały się kilka miesięcy po urodzeniu. W 1858 r. („Kurjer Warszawski” z 10 maja 1858 r.) pisano o Stanisławie, „utalentowany malarz” odświeżał „piękne malowidła al fresco” w kościele XX. Bernardynów w Czerniakowie.

Julian Cegliński, Ksawery Pillati „Czerniaków”, 1860. Źródło: „Tygodnik Illustrowany” 1860, T. 1 nr 35 s. 317.

„Gazeta Codzienna” z 27 sierpnia 1860 r. odnotowała „Starożytny modrzewiowy kościół we wsi Podstoliskach, staraniem dziedzica p. Górskiego, w tym roku odnowionym został. Malowanie wewnątrz klejowe, scen z historii ś. i odnowienia obrazów, dopełnił p. Jarosiewicz, artysta-malarz z Warszawy.” W „Gazecie Polskiej” z 18 października 1862 r. przeczytaliśmy „Kościół w Skierniewicach w roku bieżącym gruntownej uległ restauracji. Mury na zewnątrz już odnowiono, wewnątrz malowania al fresco i al secco oraz odnawianie obrazów dopełnia p. Jarosiewicz, artysta malarz z Warszawy”. W 1864 r. był w gronie osób restaurujących warszawską Katedrę, o czym zostało wspomniane na samym początku. W 1872 r. podczas remontu katedry w Kielcach S. Jaroszewicz ozdabiał wnętrze. Kilkadziesiąt lat później restauracją tej budowli zajął się inny warszawski malarz-dekorator Antoni Strzałecki, w początkach XX wieku podstarszy cechu malarzy pokojowych.

Malarze pokojowi nie stronili od malarstwa sztalugowego. Dotyczy to również Stanisława Jaroszewicza. W „Gazecie Codziennej” z 6 lutego 1860 r. znaleźliśmy wzmiankę „Pan Jarosiewicz, artysta malarz, wykańcza na wystawę krajową[3] dwa obrazki rodzajowe, studia wieśniaków wilanowskich.”

Z informacji uzyskanych od krewnego, będącego potomkiem brata Stanisława, Aleksandra Jarosiewicza (również malarza), wynika, że w warszawskich kościołach miały się zachować do dziś freski malowane przez Stanisława Jaroszewicza. Niestety obecnie żyjące osoby już nie są w stanie wskazać, o które kościoły chodziło.

Krakowskie Przedmieście z widokiem na Hotel Saski.

„Kurjer Codzienny” z 24 czerwca 1869 r. donosił, iż „Frontowa kamienica hotelu Saskiego (hotel de Saxe) od strony Krakowskiego-Przedmieścia, odznacza się facjatą fornierowaną różnobarwnym marmurem z kilku zagranicznych kopalń i jest jedyną w tym rodzaju w Warszawie. Otóż obecnie przedsięwzięto jej staranne odświeżenie; wszystkie tafle marmurowe są teraz szlifowane i ażurowane, przez co zyskują gładkość i połysk prawie lustrzany. Roboty te uskutecznia malarz Jarosiewicz.” Ze względu na paskudny zwyczaj pomijania imion (a nawet inicjałów imion) przez prasę w XIX, często mamy problem ze stwierdzeniem, którego z członków rodziny dotyczy zamieszczona informacja. W tym przypadku, z tego powodu, nie mamy całkowitej pewności, czy chodziło o naszego przodka, czy może jego brata Aleksandra, również malarza.

Ze wzmianek znalezionych w prasie wiemy, że Stanisław Jaroszewicz wielokrotnie wykonywał groby nie tylko dla warszawskich kościołów, podobnie zresztą jak jego nauczyciel, niezwykle aktywny wieloletni główny dekorator teatrów warszawskich Antonio Sachetti. O grobie w kościele XX. Bernardynów z 1855 r. już wspominaliśmy. W prasie z kościołów warszawskich pisano m.in. o Grobach Zbawiciela w kościołach „św. Trójcy na Solcu”, „Panny Marji na Nowem Mieście”, „św. Ducha przy rogu ulic Długiej i Freta”, „Sgo Józefa Oblubieńca na Krakowskim Przedmieściu”. Kilkukrotnie wykonywał też Grób dla kieleckiej Katedry.

***

Warto wspomnieć o kilku faktach z życia rodzinnego Stanisława Jaroszewicza. Troje z jego rodzeństwa dożyło wieku dorosłego. Młodszy o 3 lata brat Kazimierz był nauczycielem tańca, a młodszy o 11 lat Aleksander również został malarzem i należał do Cechu malarzy pokojowych, jako dopuszczony do wykonywania zawodu. Zaś młodsza od Stanisława o 7 lat Florentyna została żoną lokaja.

Stanisław Jaroszewicz był dwukrotnie żonaty. Poślubiona w 1843 roku Elżbieta Szafrańska zmarła po dwóch latach. Drugą żoną była Marianna z Bułakowskich. Zawarli oni związek 9 maja 1847 r. Rodzina Marianny przybyła licznie do Warszawy z Wąchocka, wielu jej krewnych szybko włączyło się w życie kulturalne i artystyczne miasta, o czym już wcześniej pisaliśmy. Sama Marianna przed ślubem prowadziła Magazyn Strojów i Sukien Damskich na Krakowskim Przedmieściu w Domu Roeslera i Hurtiga. Stanisław Jaroszewicz ponownie został wdowcem 14 października 1869 r. Sam zmarł kilka lat później 10 lutego 1876 r.

Krakowskie Przedmieście, zdj. Konrad Brandel, 1873 r.W domu pod numerem 467 znajdował się Magazyn Strijów i Sukien Damskich Marianny Bułakowskiej. Marianna mieszkała przy rodzinie w domu pod numerem 466.

Stanisław miał 10 dzieci. Ojcami chrzestnymi niektórych z nich były znakomitości ze świata budownictwa. Chociażby, świadkiem na chrzcie syna Stanisława z pierwszego związku, Edwarda, w 1844 r. był sam Henryk Marconi, który został również ojcem chrzestnym pierworodnego. Henryk Marconi był także ojcem chrzestnym drugiej córki, Anny. Inny znany budowniczy, uczeń Henryka Marconiego, Zygmunt Rospendowski, był ojcem chrzestnym kolejnej dwójki dzieci, córki Małgorzaty Jadwigi i syna Czesława. W aktach chrztów znajdujemy jeszcze nazwiska pozłotnika, sztukatora itp.

Wnętrze Kościoła Katedralnego św. Jana, źródło „Przyjaciel Dzieci” 1863 r. nr 101 s . 73.

Ciekawe były losy dzieci Stanisława Jaroszewicza. Anna została żoną zdolnego monachijczyka Michała Walentego Godeckiego, którego ojciec Michał Godecki, starszy Cechu malarzy pokojowych był wyżej wspominany. Niestety Michał i Anna bardzo krótko cieszyli się swoim małżeństwem, o czym wspomnieliśmy we wpisie poświęconym Michałowi Walentemu Godeckiemu. Więcej szczęścia miała o rok starsza od Anny siostra Weronika Julia, która w wieku 12 lat rozpoczęła naukę we właśnie utworzonym Instytutcie Muzycznym i została jego absolwentką w klasie śpiewu indywidualnego. Na pokazie publicznym na koniec edukacji zdobyła pierwszą nagrodę. Wkrótce poślubiła inżyniera budowy kolei Tadeusza Uszyńskiego, z którym przeżyli wiele lat w udanym związku. Sporo młodsza od Julii i Anny, Małgorzata Jadwiga dorastała bez matki, pod opieką Julii i jej męża. Mając 12 lat została „ciocią Jadzią” córki Julii i Tadeusza, Marii Aleksandry. Najwyraźniej Małgorzata Jadwiga cieszyła się sympatią Oktawii i Aleksandra Głowackich, znajomych państwa Uszyńskich. W jednym z listów Bolesława Prusa do żony, z 9 sierpnia 1881 r., można przeczytać „a Cioci Jadzi powiedz 10 komplementów”. Kilka miesięcy później Jadwiga poznała kolegę Aleksandra Głowackiego ze Szkoły Głównej, Stanisława Kontkiewicza, który 27 czerwca 1882 r. został jej mężem.

***

[1] Antonio Sachetti wywodził się ze znanej włoskiej rodziny dekoratorów teatralnych. W Warszawie początkowo zasłynął ze swoim gabinetem panoram. Podobnie jak ojciec i stryjowie był zapraszany do teatrów Czech, Niemiec, Austrii, dla których malował m.in. kurtyny. Ciekawostką może być fakt, że w jednym z kalendarzy warszawskich odnaleźliśmy go wymienionego w gronie malarzy portrecistów.

[2] Archikonfraternia Literacka, wcześniej Bractwo Literackie – jako bractwo kościelne została założone w 1507 r. przy kościele św. Jerzego. Od 1669 r. działało przy Katedrze św. Jana. Braciom stawiano warunek, by umieli czytać i pisać, w XVI wieku bractwo prowadziło szkołę elementarną. Również w kolejnych wiekach edukacja była istotnym elementem działalności bractwa. W XIX w. rozwinięto pomoc i opiekę dla wdów i sierot (po członkach bractwa). Członkowie Archikonfraterni Literackiej zajmowali się działalnością społeczną i charytatywną, zajmowali różne znaczące stanowiska. (Za http://www.katedra.mkw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=2&Itemid=4). Niestety cała dokumentacja uległa zniszczeniu podczas II wojny światowej i trudno dziś uzyskać informacje na temat członków Archikonfraterni. Dzięki informacjom zamieszczanym w warszawskich gazetach, wiemy, że liczni członkowie naszej rodziny należeli do Archikonfraterni, a Stanisław Jaroszewicz był jednym z najbardziej  szanowanych  i darzonym zaufaniem, o czym może świadczyć wybieranie go na różne funkcje w bractwie.

[3] Wystawa Krajowa Sztuk Pięknych – zainicjowana przez Wojciecha Gersona w 1858 r. służyła prezentowaniu dzieł publiczności.  Jej kontynuacją była działalność Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s