Rok licznych niespodzianek – A year full of surprises

JK col ver sty 2016-crop

Pierwsza przymiarka do drzewa genealogicznego Józefa Kontkiewicza z dodanymi odnalezionymi w 2015 r. informacjami o datach urodzin oraz datach i miejscach zgonu.

Historia rodziny była obecna w naszym życiu od lat. Jednak w styczniu 2015 r. postanowiliśmy zgłębiać ją w sposób bardziej zorganizowany. Nie spodziewaliśmy się, że w ciągu niespełna roku przemyślanych poszukiwań zostaniemy przytłoczeni nadmiarem informacji, które trudno uporządkować na bieżąco.

 

Pierwsza przymiarka do drzewa genealogicznego Józefa Kontkiewicza na początku 2015 r.

Pierwsza przymiarka do drzewa genealogicznego Józefa Kontkiewicza na początku 2015 r.

Zależało nam zwłaszcza na stworzeniu tablicy pokrewieństw, nazywanej przez nas drzewem rodziny, która zawierałaby imiona i nazwiska przodków oraz potomków Józefa Kontkiewicza, oraz ich bliskich. Ciągle jeszcze niektóre z potrzebnych nam informacji, zwłaszcza o wcześniejszych przodkach, nie są dla nas dostępne, np. z powodu remontów w różnych stacjonarnych oddziałach archiwów. Z drugiej strony dzięki cyfryzacji licznych dokumentów z archiwów, czasopism i książek, ogromnie wzbogaciliśmy naszą wiedzę o przodkach, ich życiu i działalności. Nie przychodziło nam do głowy, że tak wielu z nich przed laty trafiało na łamy prasy ogólnopolskiej bądź lokalnej, a także, że staną się bohaterami licznych opracowań naukowych.

DSC_1088-crop 800 bb t

Początek listu Józefa Kontkiewicza do córki i synów Stanisława Jana.

List Józefa Kontkiewicza do dzieci opisujący jego życie i informujący o jego rodzeństwie, szczególny w swojej treści, okazał się nie być jedynym, który zachował się z licznej korespondencji Kontkiewiczów. Dotarliśmy do listów syna Józefa, Stanisława Jana, pisanych do rodziców – Józefa i Julii, a potem do syna Stanisława. Niektóre fakty z życia rodziny Józefa Kontkiewicza naświetlił list młodszego syna Józefa – również o imieniu Józef – do synów Stanisława Jana. Dodatkowe informacje zawierają także ocalałe po latach listy innych członków rodziny.

wspomnienie 2-crop

Fragment wspomnienia pośmiertnego o Stanisławie Janie Kontkiewiczu, synu Józefa.

Za sprawą różnych źródeł poznaliśmy wiele faktów świadczących o patriotyzmie licznych członków rodziny, zwłaszcza wyrażającym się w pracy dla dobra Polski, krzewieniu polskiego języka i polskiej literatury wbrew zakazom władz carskich, wspieraniu polskiej nauki, pracy dobroczynnej na rzecz biedniejszych, finansowym wspieraniu licznych polskich fundacji i ich patriotycznych działań. Niejedna polska szkoła powstała przy wsparciu bliskich Józefa Kontkiewicza.

Śledzenie losów przodków niejednokrotnie uzmysławia, jak trudne i skomplikowane było życie Polaków w okresie zaborów. Odmowa przyjęcia na studia mimo doskonałych wyników na egzaminie czy niemożność objęcia stanowiska „potomu szto Poliak”, niższe uposażenie były wpisane w tę rzeczywistość. Dumni z udziału jednego z przodków w powstaniu listopadowym, niedawno odkryliśmy, że jego wnuk ożenił się z córką sędziego, który był częścią systemu represji wobec walczących z caratem.

Jan_Nagler_grob

Zdjęcie grobu naszego prapradziadka Jana Naglera na Starych Powązkach. Źródło: cmentarze.um.warszawa.pl.

Z ogromnym zainteresowaniem odkrywaliśmy kolejne miejscowości związane z losami przodków. Jednocześnie dowiadywaliśmy się o kolejnych przodkach związanych z Warszawą, w której przyszło nam mieszkać. Tata zostawił nam wiele notatek, m.in. o grobach rodzinnych na Starych Powązkach i w Lublinie. Jednak o wielu nie wiedział. Po wiosennym odkryciu pięknie odrestaurowanego grobu prapraprababki Ludwiki z Guzowskich Kontkiewiczowej w Sandomierzu i po letnich odwiedzinach na cmentarzu w Radomiu, gdzie obok Józefa Kontkiewicza spoczęła, jak się przekonaliśmy, Julianna z Brandysów, odkryliśmy w grudniu prapradziadka Jana Naglera na Powązkach. Również pod koniec roku zlokalizowaliśmy grób praprapradziadka Pawła i jego syna (prapradziadka) Seweryna Wagnerów na lubelskim cmentarzu ewangelickim. Cieszą nas te kolejno odkrywane ślady. Zdawałoby się, że niektóre z nich odnajdujemy przypadkiem, ale kto szuka, ten znajduje.

Tym, co nas najbardziej ujęło podczas naszych poszukiwań genealogicznych, były silne więzi między członkami rodziny. Fakt, że mieszkali w różnych miejscowościach, że część rodziny była za granicą w Krakowie, że z czasem niektórzy członkowie przebywali daleko od Królestwa – w Petersburgu czy Odessie, nie osłabiał więzi rodzinnych. Dowodem na to są m.in. akta metrykalne, w których są zapisani świadkowie i rodzice chrzestni. Sam Stanisław Jan, syn Józefa, spędził kilka lat w Rosji w Petersburgu, na Uralu, na północy jeziora Onega, na Krymie, na Kaukazie i w Krzywym Rogu, skąd trudno mu było pojechać do domu. Z jego listów wynika, że miał bieżące informacje od licznych krewnych. A trzeba pamiętać, że wtedy kontakt umożliwiały tylko listy, które kosztowały nie mało. Papier, na którym pisano był niezwykle cienki, a piszący starali się go tak zapisywać, żeby nie przekroczyć wagi listu, bo zwiększyłoby to opłatę pocztową. Z listów wiemy także o wykorzystywaniu każdej okazji do wzajemnych odwiedzin i o wzajemnym pomaganiu sobie w opiece nad dziećmi, wspomaganiu w wykształceniu dzieci członków rodziny. Stałym elementem korespondencji rodzinnej były informacje o pożyczaniu sobie książek, bądź wzajemnym kupowaniu i przesyłaniu ich.

Już planujemy wiosenne podróże śladami przodków. Póki mróz trzyma, postaramy się uporządkować przynajmniej część zgromadzonych przez blisko rok materiałów i podsumować naszą wiedzę.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s